Malujemy paluszkami ze Skrzatem ;)

Odkąd pamiętam Alicja lgnęła do wszelkiego rodzaju zabaw plastycznych. Do tej pory mam pochowane całe segregatory z jej pracami. A ileż to prac zostało wyrzuconych? Strach pomyśleć. Moje dziecko uwielbiało bowiem tego typu zajęcia. Z wielką przyjemnością wyklejała, rysowała, kolorowała, malowała farbami. Oj, naprawdę. Nie miałam najmniejszego problemu, by namówić ją do stworzenia kolejnego dzieła. Zupełnie inaczej to wygląda z Natalką. Ten mały smyk przez bardzo długi czas nawet nie chciała słyszeć o ołówku. Dopiero całkiem niedawno odkryła kredki (bez których nawiasem mówiąc nie rozstaje się ostatnio na krok). No i wreszcie udało mi się również namówić ją na nieco inną zabawę. 


Wreszcie bawiłyśmy się farbkami do malowania paluszkami! Oj, powiem Wam, że już nie mogłam się tego doczekać... A teraz zobaczcie jak nam to wyszło :)


"Już gram" czyli seria pierwszych gier dla maluchów :)

Mój Dominik ma lekko ponad dwa latka, jest jeszcze małym bączkiem, który nie potrafi zagrać jeszcze w żadną grę. Myślałam, że narazie musimy zadowolić się jedynie kilkuelementowymi puzzlami. Wiecie co? Myliłam się! Przyznam, że nawet nie przyszło mi przez myśl, że może istnieć dla niego cała seria gier! Okazało się, że Granna ma w swojej ofercie coś idealnego dla takich maluszków jak mój młodszy synek :)



Girlanda do zdjęć

Lubicie robić zdjęcia? Ja uwielbiam. I tak zawsze trochę z nimi kombinuję. Już mi nie wystarczają zwykłe rodzinne pstryki. Lubię je i mam ich całą masę, ale tak jakoś mam ochotę na coś więcej. Przydałoby się jakieś fajne studio, tła, rekwizyty... Tylko skąd je brać, gdzie trzymać i rozstawiać?  Niestety nie mogę sobie na to pozwolić, więc jedyne co mi pozostaje to koc rozwieszony na sznurku i ręcznie zrobione ozdoby. Ale powiem Wam, że nie narzekam. Mimo tych wszystkich prymitywnych warunków całkiem fajne nam te sesje wychodzą. Jak widać dekoracja nie musi być droga i firmowa, by spełniała swoją rolę :)


Dziś pokażę Wam jeden taki drobiazg, dzięki któremu nasza mini sesja wyszła naprawdę fajnie.


Bułki hamburgerowe

Uwielbiam hamburgery, ale na swoje usprawiedliwienie powiem, że nie cierpię tych małych, płaskich, typowo fastfoodowych nie podobnych nawet do hamburgerów. Za to mam w mieście fajne miejsce z pysznymi, dużymi, prawdziwymi hamburgerami. Szkoda, że są takie drogie :P I właśnie dlatego, że naprawdę szkoda mi kasy na coś co mogę sobie sama w domu przygotować postanowiłam, że po raz pierwszy upiekę domowe bułki hamburgerowe.
Te ze sklepów mogą się schować!




Leczo

Tą potrawę zna chyba każdy, zdecydowana większość bardzo lubi. Jest prosta, smaczna i pożywna. Czyli posiada wszystkie te cechy, które w jedzonku bardzo, bardzo lubię ;) 


Dziś będzie zatem bardzo, bardzo króciutko. Pokażę Wam moje leczo :)


Nela - ulubienica miłośników podróży

Gdy widzimy imię Nela zazwyczaj mamy dokładnie takie samo skojarzenie. Mała blondyneczka podróżująca po świecie i opisująca swoje przygody. Trafiłam? U nas dokładnie tak jest. Alicja od dawna czyta wszystkie jej książki. Zresztą Nikodem to samo. Nie mam pojęcia dlaczego dotąd nie wspominałyśmy na jej temat na naszym blogu... Czas to nadrobić ;)



Najłatwiejszy chlebek na świecie :)

Trochę tego pieczywa już Wam tu pokazałam. Był chlebek ze słonecznikiem, bułeczki z makiem, chlebek z rodzynkami, chałka, a nawet drożdżówka z jabłkiem. Dziś kolej na inny, bardzo łatwy i przepyszny chlebek. Tak łatwego jeszcze nigdy w życiu nie robiłam :)


Jesteście ciekawi?